Jedzenie było ok, spodziewałem się czegoś bardziej wyjątkowego, ponieważ restauracja była po rewolucji Magdy Gessler. Wynajęliśmy również pokój na noc. Pokój wygląda świetnie, jest ładny i czysty, brakowało szamponu i żelu pod prysznic, a wybór kanałów telewizyjnych był słaby, dostępne były tylko kanały TVP 😭
Wszystko było bardzo pyszne! Mieliśmy piwa, przystawki, zupy i dania główne. Koniecznie trzeba spróbować pączków z wątróbki. Zupa szczawiowa – 10 na 10. Policzki wieprzowe rewelacyjne. Pulpety z dzika również. Zdecydowanie wrócilibyśmy tu ponownie. Zdecydowanie.
Zatrzymaliśmy się tu na jedną noc. Dobra lokalizacja. Blisko starego miasta (jest piękne). Środowisko w hotelu było wystarczająco czyste. Niektóre rzeczy można by poprawić... jak telewizor (w pokoju nie działa), ale byliśmy zmęczeni po całodziennej wycieczce, więc nie był to problem (tak czy inaczej, mam nadzieję, że to naprawią :) Personel był przyjazny i pomocny. Śniadanie zamówiliśmy na 9:00 i było bardzo prymitywne, chleb nieświeży, pomidory prosto z lodówki (kto trzyma pomidory w lodówce? Tracą w ten sposób smak...). Więc jeśli jesteś bardzo głodny – to jest w porządku, w przeciwnym razie prawdopodobnie lepiej poszukać śniadania w innych miejscach... bistro czy coś...
Przyjemne miejsce w Kętrzynie, miła obsługa, dobre jedzenie. Menu jest trochę proste/nieciekawe, ale najważniejsze – jedzenie – było naprawdę dobre i smaczne. Mieliśmy miętusa, klopsiki z dzika i policzki. Wszystko pyszne. Słodkie pączki były świetne i nie przesłodzone, jak to często bywa. Ogólnie warte odwiedzenia. Dobrze zlokalizowane, tuż obok zamku w Kętrzynie.
Wpadliśmy tylko na kawę i coś słodkiego... niestety, obie rzeczy trochę rozczarowały – latte nie smakowało jak kawa, a sernik był źle wymieszany (duże kawałki niedopieczonego sera w nadzieniu). Szarlotka była smaczna, niezbyt słodka i w dobrych proporcjach, ale mogłaby być podana na ciepło (zwłaszcza że była z lodami). Rachunek (50 zł) był oburzająco wysoki.