„Party box”? Raczej „piaskownica”. W mojej bułce, w sałacie, było mnóstwo ziarenek piasku, bułki były czerstwe i twarde jak kamień, a do tego wydawało się, że kucharz użył piasku zamiast soli i pieprzu, bo jedzenie było tak mdłe.
Spodobało mi się.
Świetny posiłek, za dużo dla mnie 😊
Najgorszy burger, jaki kiedykolwiek jadłem... Zastanawiam się, jakim cudem ma 5 gwiazdek. Chyba ludzie nigdy wcześniej nie jedli dobrego burgera. A tak w ogóle, to dostałem mojego "burgera" po 40 minutach czekania. Nigdy więcej.
Lokalizacja jest przyjemna i świetnie było usiąść na zewnątrz. Ale burgery, cóż, nie były najlepsze. To znaczy, farsz burgera był niesamowity, ale rzadko się zdarza, żeby bułka przyćmiła smak, bo było jej za dużo, przez co całość wyszła bardzo sucha. Poza tym, chyba wystarczająco fajnie.